Stojąc dziś przed pilnie strzeżonym budynkiem Reichstagu, ciężko wyobrazić sobie czasy, gdy na schodach prowadzących do budynku odbywały się koncerty na rzecz pokoju. Przychodziły tu tłumy zachodnich berlińczyków, którzy na kocach pili piwo i wsłuchiwali się w rytm muzyki elektronicznej.
