Jak powstały kredowe klify Rugii?
Historia Rugii zaczęła się 70 milionów lat temu, czyli pod koniec okresu kredowego. Były to czasy, kiedy na Ziemi żyły jeszcze dinozaury, a temperatura była tak wysoka, że na biegunach nie było lodu.
Wówczas teren dzisiejszej wyspy znajdował się pod morzem szelfowym o głębokości dochodzącej nawet do 350 metrów. W morzu tym żyły niezliczone ilości mikroskopijnych organizmów, jednokomórkowych glonów o wapiennym szkielecie. Gdy obumierały, opadały na dno i wraz ze szkieletami innych organizmów, takich jak otwornice i małżoraczki, tworzyły grube formacje wapienne, które do dziś nazywamy kredą rugijską. W wyniku przesuwania się płyt tektonicznych powstały warstwy kredy o grubości do 400 metrów.
Pod koniec okresu kredowego wzrosła aktywność tektoniczna, a to z kolei spowodowało wypiętrzenie dna morza szelfowego.
Z czasem na naszej planecie klimat się ochłodził. W wyniku ostatniego zlodowacenia, które zaczęło się ponad 140 tysięcy lat temu, podniósł się nie tylko poziom morza, ale również ląd. Przemieszczające się potężne lodowce, akumulowały olbrzymie ilości skał, które mieszając się z gliną i glebą, tworzyły glinę zwałową. W momencie zatrzymania się lodowca, zaczynał on topnieć, uwalniając wszystko to, co znajdowało się skale lodowej.
Na gromadzącą się przez miliony lat kredę, wywierany był potężny nacisk, powodując jej wypiętrzenie.
Ostatnie zlodowacenie zakończyło się około 14 000 lat temu. Po ustąpieniu lodu, na północnej części Rugii, rozciągał się początkowo zimny step tundrowy, który z czasem ustąpił miejsca lasom brzozowym i sosnowym, a następnie mieszanym lasom dębowym. W ciągu ostatnich około 2000 lat na Rugii zaczęły dominować buki, które do dziś nadają krajobrazowi wyspy charakterystyczny wygląd.
W tym samym czasie zaczęło się formować Morze Bałtyckie. Wiatr i fale przez tysiąclecia rzeźbiły wybrzeże, powodując erozję kredowych klifów wynurzających się z wody. W ten sposób powstały słynne klifowe urwiska Stubbenkammer, będące dziś jednym z symboli Rugii.
Materiał, który wzburzone morze oderwało od klifów, osadzał się z kolei po stronie nawietrznej, tworząc nowe fragmenty lądu i mierzeje, które łączyły główne części wyspy w jeden obszar.
Ślady tej burzliwej geologicznej przeszłości są widoczne do dziś – zarówno w białych ścianach kredowych, w których znaleźć można skamieniałości jeżowców i belemnitów, jak i w licznych głazach narzutowych rozsianych po całej Rugii. To właśnie one przypominają o potędze dawnych lodowców i sił natury, które ukształtowały tę wyjątkową wyspę.
Park Narodowy Jasmund – kredowe klify Rugii
Krajobraz wyspy jest niezwykle dynamiczny. Kształtują go fale Bałtyku, silnie wiejące wiatry, padający deszcz. Kredowe klify Rugii podlegają ciągłej erozji. Podczas każdego sztormu duże odłamki odrywają się od klifów, wyrywają drzewa i krzewy, które lecą w dół urwiska, prosto do morza. Rugijskie klify cofają się rocznie o ok. 30 cm (7 tyś. lat – 2 km) To sprawia, że nigdy nie wyglądają tak samo.
Dzięki temu, turyści spacerujący brzegiem morza co krok natykają się na prawdziwe cuda natury: można tu znaleźć skamieniałe szczątki jeżowców, gąbek i ostryg, powstałe w wyniku formowania się osadów kredowych. Erozja wybrzeża nasiliła się od czasu usunięcia z wybrzeża w XIX i XX wieku większych głazów, które wykorzystano do budowy portów. Głazy pełniły funkcję naturalnych falochronów przed kredowymi klifami; od czasu ich usunięcia wody Morza Bałtyckiego nieustannie napierają na strome wybrzeże.
Przez wieki te naturalne złoża kredy były eksploatowane. Kiedy w 1926 roku pojawiła się chęć ponownego otwarcia kamieniołomów kredowych, część wybrzeża, na północ od Sassnitz, uznano za rezerwat przyrody.
Park Narodowy Jasmund – powstanie
Park utworzony został 12 września 1990 roku, jeszcze przed zjednoczeniem Niemiec. Zajmuje 3003 hektarów, co czyni go najmniejszym parkiem narodowym Niemiec. Od 25 czerwca 2011 roku lasy bukowe parku wpisane zostały na Listę Śwatowego Dziedzictwa UNESCO.
Park Narodowy Jasmund – flora i fauna
Sercem parku są niezwykle stare lasy bukowe. To jedno z nielicznych miejsc w Europie, gdzie podziwiać można pierwotny las sprzed setek lat. Najstarsze buki w lesie mają nawet 300 lat. Porastają również kredowe zbocza, niemal sięgając brzegu klifu. Korony tych drzew są niczym dach, wieńczący dom dla tysięcy zwierząt żyjących w parku. Las żyje własnym życiem. Drzewa te rosną, umierają i rozkładają się bez ingerencji człowieka.
Na ternie wyspy znajduje się kilka jezior i stawów. Liczne torfowiska (ponad 100), poprzecinane są rowami melioracyjnymi. Są one pozostałością po czasach, kiedy człowiek podejmował próby osuszenia terenu i wykorzystania go do celów gospodarczych. Rowy te miały również za zadanie zatrzymać wodę, która spływając, niczym górski strumień, miała przyspieszać erozję kredowych klifów Rugii. Teren torfowisk porośnięty jest licznie olszą czarną. Na nieco bardziej suchych obszarach rosną dzikie grusze, jabłonie rajskie, brekinie i cisy. Występują tu storczyki, m.in. obuwik pospolity. Na północnym krańcu wyspy występuje też roślinność odporna na sól morską: dymnica pospolita czy goździk kartuzek. Całe wybrzeże wyspy porasta rokitnik. Dominującym gatunkiem drzew jest buk zwyczajny.
Park Narodowy Jasmund jest też domem dla wielu gatunków zwierząt. Żyje tu ponad tysiąc gatunków chrząszczy. Ciekawostką przyrodniczą jest wirek alpejski, płaziniec, będący reliktem z epoki lodowcowej, który poza strumieniami wyspy, występuje tylko w regionach górskich. Wśród licznie występujących gatunków ptaków, żyją tu zimorodki, jaskółki, drozdy, sowy uszate, sokoły wędrowne i bieliki. Latem podziwiać można w parku barwne motyle, takie jak paź królowej, rusałka pawik czy modraszek ikar.

Centrum Edukacyjne – Królewskie Krzesło (Königsstuhl)
Centrum Edukacyjne zlokalizowane jest na terenie Parku Narodowego Jasmund, przy najsłynniejszym klifie o nieco tajemniczej nazwie – Królewskie Krzesło. Jeśli podróżujemy samochodem, mamy dwie opcje dotarcia do centrum. Pierwsza z nich: zostawiasz samochód na dużym parkingu Hagen przy Stubbenkammerstr.57, kupujesz bilet na autobus komunikacji miejskiej (linia 19) i w kilkanaście minut docierasz na miejsce. Jeśli jednak dysponujesz większą ilością czasu, warto przemierzyć pieszy szlak (ok. 3,3 km) by nacieszyć się pięknem otaczającej przyrody – autobusem zawsze można wrócić.
Dla zaprawionych w boju istnieją szlaki o długości nawet 29 kilometrów! Cała sieć szlaków pieszych w parku liczy około 60 km. Co istotne, po parku wędrujemy jedynie wyznaczonymi szlakami. Przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa (strome urwiska) ale również w celu ochrony flory i fauny parku.
Kupując bilet i przechodząc przez bramkę, przed nami wyłania się budynek centrum. Już na początku XIX wieku, kiedy pierwsi turyści zaczęli odkrywać uroki tych terenów, wzniesiona została w tym miejscu piękna karczma. Drewniana budowla, w szwajcarskim stylu, płonęła kilkukrotnie. W 1893 zastąpiono ją murowanym budynkiem, który stoi do dziś. Pierwotnie był to hotel, który w czasach II wojny światowej pełnił funkcję szpitala.
W czasach NRD była tu placówka graniczna, a budynek służył jako koszary. Na klifach istniały posterunki obserwacyjne wojsk granicznych, które monitorowały cały obszar wyłapując potencjalnych uciekinierów. Mimo to sam klif Königsstuhl udostępniony był turystom.
W obecnym budynku, oprócz sklepu z pamiątkami i restauracji, znajduje się kino i wystawa multimedialna.
W kinie, na dużym ekranie, co 20 minut prezentowany jest film „Głos lasu”. Niestety prezentowany jest on jedynie w języku niemieckim z napisami po angielsku. Film opowiada historię lasów bukowych parku.
Kolejną atrakcją centrum jest wystawa multimedialna. Na szczęście w tym przypadku wchodząc na wystawę, zostaniecie wyposażeni w przewodnik audio guide w języku polskim. Zwiedzanie całej wystawy zajmuje ponad godzinę. W 18 tematycznych salach usłyszysz dźwięki lasu, poczujesz wiatr wiejący od strony morza, poczujesz chłód lodowca.
Każda z sal ma swoją nazwę. W sali kredowej zanurzymy się pod powierzchnię morza szelfowego, by zobaczyć, jak kształtowały się warstwy wapienne z których powstały klify. W kolejnej sali przeniesiemy się w czasie do epoki lodowcowej, w innej – znajdziemy się w lesie bukowym. Cześć wystawy poświęcona jest również prezentacji gatunków roślin i zwierząt, które są zagrożone wyginięciem, bądź wymarły wiele lat temu. Opuszczając budynek udajemy się na platformę widokową.

Platforma widokowa Skywalk - Królewskie Krzesło (Königsstuhl)
Park Narodowy Jasmund od zawsze odgrywał niezwykłą rolę w życiu mieszkańców Rugii. Unikatowość parku i kredowych klifów powodowała, że coraz większa rzesza turystów zaczęła odwiedzać to magiczne miejsce. Dotychczasowy punkt widokowy zlokalizowany był bezpośrednio na klifie Königsstuhl, a prowadziły do niego schody wyrzeźbione w kredowej skale. By zapobiec przyspieszonej erozji klifów, a także by zapewnić dostęp do klifu każdemu bez względu na wiek czy stan zdrowia, powstała nowoczesna platforma widokowa, która łączy ochronę przyrody z nowoczesnością.
Platforma widokowa została oddana do użytku 22 kwietnia 2023 roku. Koszt budowy wyniósł 11 milionów euro. Projekt platformy wykonało biuro inżynieryjne ze Stuttgartu – Schlaich Bergermann Partner, to samo biuro, które zaprojektowało dach na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Konstrukcja platformy przypomina wielki język. Wystaje on poza krawędź klifu, dając spektakularny widok na morze, kredowe ściany i las klifowy. Całość konstrukcji mierzy 185 metrów długości. Unosi się na wysokości ok.122 metrów, w tym około 4 metry nad samym Królewskim Krzesłem. Waży około 700 ton.
Aby osiągnąć odpowiednią stabilność, jej podpory zostały zamocowane na głębokości 48 metrów. Maszt, a dokładniej pylon platformy, ma wysokość około 60 metrów. Maszt nie tylko podtrzymuje konstrukcję, lecz służy również jako punkt mocowania lin nośnych przez co obciążenie rozłożone jest równomiernie.
Konstrukcja została wykonana ze stali odpornej na korozję.
Skąd pochodzi nazwa Königsstuhl, czyli Królewskie Krzesło?
Pochodzenie nazwy najsłynniejszego klifu Rugii jest dość tajemnicze. Po raz pierwszy określenie „Königsstuhl” pojawiło się w 1584 roku w zapiskach pastora Jahanna Rhena, który przemierzał wyspę w poszukiwaniu złóż mineralnych. Co miała oznaczać, tego nie wiadomo. Według jednej z legend nazwa klifu pochodzi z 1715 roku. Wówczas na morzu rozgrywała się bitwa między Szwedami a Duńczykami. Podobno król Szwecji, Karol XII, właśnie z tego klifu obserwował zmagania szwedzkiej floty. Według legendy, było to tak wyczerpujące zajęcie, iż kazał przynieść sobie tron.
Druga z legend mówi, iż w dawnych czasach królem Rugii zostawał ten śmiałek, który jako pierwszy wspiął się na stromy szczyt klifu.
Z klifem Königsstuhl związana jest również legenda o Störtebekerze, najsłynniejszym bałtyckim piracie. Podobno miał on tu jedną ze swoich kryjówek, a także jaskinię, w której urywał kosztowności, których nikt do tej pory nie znalazł.
Dziś Königsstuhl przyciąga turystów nie tylko pięknem krajobrazu, lecz także aurą zagadkowej historii i legend, które nadają mu niemal mistyczny charakter.
Klif Victoria – Sicht
Będąc na platformie widokowej, po prawej stronie dostrzeżemy kolejny słynny klif Rugii – Victoria Sicht. Prowadzi do niego szlak, biegnący wzdłuż urwiska klifu (ok.300 metrów). Jego przejście zajmuje około 10 minut jednak widok, który na nas czeka zostaje z nami na całe życie.
Nazwa tego klifu pochodzi od Victorii, żony cesarza Niemiec – Fryderyka III, która w czerwcu 1865 roku zaszczyciła są obecnością rugijskie klify. By upamiętnić tę wizytę, ustawiono przy klifie kamienny głaz z imieniem cesarzowej oraz datę wizyty.
Tu nie znajdziemy nowoczesnej platformy widokowej. Na Victoria Sicht znajduje się niewielki mostek, na którym ledwo mieszczą się dwie osoby. Nie ma to jednak zbyt dużego znaczenia, gdyż widok jaki się z niego roztacza zapiera dech w piersi. I to właśnie z tego miejsca najlepiej widać klif Königsstuhl.
W związku z faktem, iż Victoria Sicht nie znajduje się na terenie centrum edukacyjnego, wejście jest całkowicie bezpłatne.
Zapraszamy na wycieczkę autokarową na wyspę Rugia
Wyspa Rugia to perła niemieckiego Bałtyku – pełna klifów, urokliwych miasteczek i niezwykłej przyrody. Nasza wycieczka autokarowa na Rugię to idealna propozycja dla osób, które pragną poznać najpiękniejsze zakątki północnych Niemiec w komfortowych warunkach, z polskojęzycznym przewodnikiem i wspaniale zaplanowanym programem.
Wybierając się z nami, zyskujesz nie tylko wygodny przejazd klimatyzowanym autokarem, lecz także bogaty program zwiedzania oraz opiekę doświadczonego pilota wycieczki. Podczas podróży zadbamy o Twój komfort – od porannego powitania w autokarze, przez regularne przerwy, aż po czas wolny na zdjęcia i posiłek w malowniczych miejscach.
