Putbus - Białe Miasto
W południowo – wschodniej części Rugii, zaledwie 30 kilometrów od Stralsundu, znajduje się jedno z najbardziej niezwykłych miasteczek na wyspie. Putbus, nazywane „Białym Miastem” i „Miastem Róż” to miejsce, gdzie, przed ponad 200 laty, spełniła się romantyczna wizja księcia Wilhelma Malte I o stworzeniu miejsca pełnego bieli, ogrodów, elegancji i subtelnej architektury.
Historia Putbus
Nazwa Putbus pochodzi od nazwiska rodu, który już w XII wieku zamieszkiwał wyspę. Jednak za protoplastę rodu uważa się Henricusa de Putebuz, którego wymienia się w dokumentach z 1286 roku. Należał on do miejscowej szlachty i jako rycerz służył na dworze księcia Rugii. Z biegiem lat, rodzina Putbus stała się jednym z najważniejszych rodów lennych, zajmując ważne stanowiska, m.in. sędziów, zarządców majątków, a także rycerzy. Kolejni władcy Rugii, nie tylko potwierdzali im ich przywileje, ale nadawali też nowe. Poprzez małżeństwa zawierane z takimi rodami pomorskimi jak von der Osten, czy von Krassow, Putbusowie podnosili swój prestiż. Podnoszeni byli do rangi baronów, hrabiów i książąt.
Już w czasach Henricusa na terenie Parku Zamkowego w Putbus znajdował się dwór rycerski, który w XIV wieku przekształcony został w majątek ziemski z folwarkiem. Po upadku Księstwa Rugii w 1325 roku, wyspa stała się własnością Gryfitów. Ci, za siedzibę Księstwa Zachodniopomorskiego obrali Szczecin i Wolgast, pozostawiając Rugię lokalnej szlachcie. Wśród niej prym wiedli Putbusowie, którzy stali się najbogatszym i najbardziej wpływowym rodem zamieszkującym wyspę. Do końca XIV wieku powiększyli oni swoje dobra aż po Lonvitz i Muglitz, otrzymali prawo do wsi Gutshof, a z kościoła w Vilmnitz uczynili rodzinną nekropolię. We wsi Lauterbach mieli łowiska, posiadali młyny i karczmy.
Na przełomie XVII i XVIII wieku Moritz Ulrich I, nadał siedzibie Putbus bardziej reprezentacyjny charakter, powstał wówczas folwark szlachecki z dziedzińcem po środku. Dobudowane zostało skrzydło gospodarcze, wzniesiono stajnię dworską, budynek służby, wozownię i browar. Wokół zabudowań rozciągały się ogrody owocowo – warzywne, a istniejący staw zaopatrywał browar i młyn w wodę.
Kiedy dziedzicem majątku został Moritz Ulrich II (druga połowa XVIII wieku), istniejący ogród, zgodnie z europejską modą, został przekształcony w park w stylu francuskim. W tym celu istniejące budynki gospodarcze zostały rozebrane i przeniesione na obrzeża majątku. Wytyczono ogród z alejkami, rabatami o geometrycznych kształtach, żywopłotami, a w całość wkomponowano drobną architekturę ogrodową. Problemem stał się również istniejący dwór, który przypominał raczej wiejską posiadłość niż siedzibę szlachetnego rodu. Początkowo stopniowo go przebudowywano, by z czasem zastąpić do większą klasycystyczną rezydencją.
Historia „Białego Miasta” jakie znamy obecnie, zaczęła się ma początku XIX wieku, kiedy na czele rodu Putbus stanął Malte I.
Wilhelm Malte I von Putbus - twórca „Białego Miasta” Putbus
Malte I urodził się 1 sierpnia 1783 roku w Putbus, jako najstarszy syn hrabiego Ludwiga zu Putbus. Były to czasy, kiedy Rugia była szwedzką wyspą. Już w wieku czterech lat (po śmierci ojca), stał się dziedzicem tytułu lorda i właścicielem olbrzymiego majątku. Do uzyskania pełnoletności, pieczę nad dobrami rodowymi i nad chłopcem sprawowała jego matka, Sophie Luise. Pochodziła ona z wpływowej i znanej rodziny Schulenbergów, była kobietą niezwykle inteligentną i światłą. Chciała, by jej najstarszy syn był godnym spadkobiercą rodzinnej fortuny.
Jako chłopiec pobierał naukę w domu. Jego nauczycielami byli wykładowcy uniwersyteccy. Uczył się historii, filozofii, łaciny i francuskiego, geografii, prawa, rozwijał zdolności plastyczne. Już jako dziesięciolatek podróżował z matką do Szczecina czy Berlina. Od 14 roku kształcił się w jednej z najbardziej prestiżowych szkół w Berlinie, a gdy skończył 17 lat rozpoczął studia w Greifswaldzie i Getyndze.
Jako młodzieniec wywodzący się z zamożnej rodziny, Malte I odbył wiele zagranicznych podróży. Bywał w Danii, Anglii, Szwecji, Francji, podróżował również do Włoch. Wszystkie swoje spostrzeżenia i wrażenia z podróży spisywał w swoich dziennikach.
Podczas jednej ze swych podróży do Księstwa Brunszwiku, Malte I poznał swoją przyszłą żonę, hrabinę Luise von Lauterbach. Początkowa sympatia szybko przerodziła się w miłość. Na drodze tej miłości nie stanął nawet mąż Luise, który zgodził się na rozwód. Para wzięła ślub 16 sierpnia 1806 roku we Frankfurcie nad Menem.
Szczęście uśmiechało się do Malte I. 25 maja 1807 roku otrzymał z rąk króla Szwecji tytuł księcia, a cztery miesiące później przyszedł na świat jego jedyny syn, również Malte. W kolejnych latach Luise urodziła jeszcze cztery córki.
Malte I miał również militarną przeszłość. Od młodzieńczych lat służył w Pułku Huzarów króla Szwecji Gustawa IV Adolfa. Brał udział w bitwie pod Lipskiemw 1813 roku. Był adiutantem generalnym szwedzkiego następcy tronu, Karola Jana Szwedzkiego. Otrzymał odznaczenie Orderem Gwiazdy Polarnej. W tym samym roku został mianowany gubernatorem całego Pomorza Szwedzkiego.
W 1815 roku, po Kongresie Wiedeńskim, kiedy Rugia stała się pruską wyspą, król Prus, Fryderyk Wilhelm III, potwierdził tytuł książęcy Malte I. Otrzymał on również tytuł marszałka dziedzicznego, królewskiego gubernatora generalnego Pomorza Zachodniego, a także kanclerza Uniwersytetu w Greifswaldzie. Spotkało go wiele zaszczytów, m.in. uczestniczył w koronacji królowej brytyjskiej Wiktorii. Gościł króla Prus, Fryderyka Wilhelma IV, a także króla Danii, Chrystiana VIII.
Największym smutkiem w życiu Malte I była śmierć jego jedynego syna. Następca tytułu książęcego zmarł na grypę w wieku 30 lat (niektóre źródła mówią, że spadł z konia podczas polowania). Biorąc pod uwagę fakt, iż dziedziczyć mógł jedynie męski potomek, następcą Malte I został jego wnuk, a syn najstarszej córki, Clotilde.
Malte I zmarł 26 września 1854 roku, sześć lat później zmarła jego żona. Zostali pochowani w rodowej krypcie kościoła św. Magdaleny w Vilmnitz.
Założenie „Białego Miasta” Putbus
Malte I podczas swoich niezliczonych podróży był niezwykle czujnym obserwatorem. Jako człowiek światły, wykształcony doceniał to co piękne. Goszcząc w swej rezydencji znamienitych gości, nie chciał odstawać od elity towarzyskiej Berlina. Znając wybitnych architektów, m.in. Johanna Steinmeyera i Carla Friedrich Schinkla, zaprosił ich na Rugię by stworzyli dla niego idealne miasto.
Malte I dokonał rewolucji. Nakazał zburzyć niemal wszystkie istniejące zabudowania, łącznie z dworem książęcym. W jego miejscu Steinmeyer zaplanował piękny, klasycystyczny pałac, wzorowany na wytwornych poczdamskich i berlińskich rezydencjach. Przeobrażeniom uległ również sam park. Zaprojektowany w stylu angielskim, o powierzchni ok. 75 hektarów, przetrwał do dziś. W 1833 roku cześć parku wydzielono na wybieg dla danieli i jeleni szlachetnych. Powstały też nowe zabudowania parkowe: oranżeria, stajnie książęce, kuźnia, kurhaus (obecny kościół).
Malte I był wizjonerem. Równolegle z przebudową parku, od 1808 roku ruszyła budowa miasta Putbus. Miasta wyjątkowego, zaprojektowanego w każdym, najdrobniejszym szczególe. Założono je jako miasto idealne, z symetrycznym, geometrycznym układem ulic i placów. Pierwsze klasycystyczne domy wzniesiono wzdłuż starej wiejskiej drogi prowadzącej ze Stralsundu do Putbus. Dziś jest to główna ulica biegnąca przez miasto – Alleestr.
Wzniesiono ponad 100 klasycystycznych domów, które stanowią starannie przemyślaną kompozycję. Zaplanowano je zgodnie z geometrycznym planem miasta. Wzniesione zostały nie tylko przy głównej alei miasta, ale również wokół rynku i circus. Eleganckie, proste fasady, delikatne gzymsy i pilastry, symetryczne okna, portyki inspirowane antykiem. Wszystko w niezwykle eleganckiej bieli.
Malte I wydał specjalne dekrety regulujące zasady wznoszenia domów w Putbus. Zakazał stosowania ciemnych kolorów i motywów nawiązujących do wiejskiej zabudowy Rugii. Nakazał, by elewacje domów były białe, by były podobnej wysokości i szerokości, tworząc spójną, harmonijną kompozycję. W efekcie biel stała się podpisem miasta, a Putbus zyskało przydomek „Białego Miasta” i tak jest do dziś.
Książę nie tylko wydał dekrety dotyczące wyglądu budynków. Poinstruował mieszkańców, w jaki sposób mają dbać o swój majątek. Wszystkie domy od strony ulicy powinny być raz w roku odświeżane i malowane. Każda posesja miała być zamieciona w każdą sobotę, jeśli nie częściej. Ogrodzenia miały być pomalowane na jasno zielono bądź zastąpione żywopłotem. Budynki gospodarcze, jak na przykład chlewnie, muszą być wzniesione tak, by nie było ich widać z ulicy.
Mieszkańcy „Białego Miasta” do dnia dzisiejszego wypełniają wolę Księcia. I choć nie obowiązuje już dawny książęcy nakaz, w mieście istnieje lokalne prawo budowlane i konserwatorskie, które podtrzymuje XIX – wieczne tradycje.
Spacer po „Białym Mieście” warto rozpocząć przy Rynku. Ten niewielki plac wytyczony został w 1825 roku i nazwany został na cześć księżnej Luise, żony Malte I. W centralnej części Rynku, posadzono trawę, a wokół niej włoskie topole. Po środku Rynku ustawiono wielki, żelazny świecznik – kandelabr, który od w 1885 roku zastąpiono pomnikiem upamiętniającym poległych w wojnach prusko – duńskiej (1864), prusko – austriackiej (1960) i prusko – francuskiej (1871). W takiej formie Rynek przetrwał do dziś.
Przy Rynku znajduje się ratusz miejski. Budynek ratusza wzniesiony był już przed 1830 rokiem dla piwowara o nazwisku Schwartz. Pod koniec XIX wieku mieścił się w nim urząd pocztowy. Kiedy Putbus otrzymało prawa miejskie w 1960 roku, przeniósł się tu Urząd Miasta. Na budynku znajduje się herb „Białego Miasta”. Czarno – złota szachownica nawiązuje do herbu dawnych właścicieli miasta – rodu von Putbus. Głowa gryfa – przypomina, iż Rugia przez długi czas była częścią Księstwa Gryfitów, a jelenie rogi odnoszą się do tradycji łowieckich dawnych mieszkańców.

Przy Rynku znajduje się też jeden z najważniejszych budynków miasta – Książęcy Teatr. Wzniesiony został w stylu neoklasycznym w 1821 roku. Pięć lat później, Steinmeyer, książęcy architekt, nadał mu dzisiejszy wygląd. Szczególnie pięknie prezentuje się fasada teatru od strony Alleestr. Ozdobiona jest kolumnowym portykiem z trójkątnym tympanonem. Na fasadzie umieszczono dużych rozmiarów płaskorzeźbiony fryz, przedstawiający Apollina i dziewięć muz.

Circus w „Białym Mieście” Putbus
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów „Białego Miasta” jest Circus. W czasach NRD nosił nazwę Thälmannplatz. Wytyczony w 1828 roku, wzorowany na angielskim circus w Bath. Okrągły plac był częścią wielkiego projektu Malte I, który w Putbus chciał stworzyć idealne miasto. Jego obecna forma pochodzi z 1845 roku. Plac ma średnicę ok. 70 metrów. W centralnej części Circus znajduje się obelisk. Wzniesiony w 1845 roku upamiętnia założenie miasta 1810 roku przez Malte I. Na obelisku znajduje się cytat „To co tworzą ręce ludu, należy do ludu”. Ma on 21 metrów wysokości. Pierwotnie był nieco wyższy. W 1849 roku smukły szczyt odpadł w trakcie burzy i został zastąpiony koroną.
Od obelisku rozchodzi się promieniście osiem alei. Początkowo obsadzono je topolami włoskimi. W 1872 roku, podczas silnej wichury, drzewa zostały powyrywane. Zastąpiono je dębami królewskimi. Wokół Circus powstało 15 klasycystycznych domów, które doskonale odzwierciedliły charakter „Białego Miasta”.
Najważniejszym budynkiem przy Circus był gmach Pädagogium. Zaprojektowany przez Johanna Gottfrieda Steinmeyera, został wzniesiony w 1835 roku przez książęcego architekta Theodora Bamberga. Książę Malte I założył w Putbus szkołę średnią z internatem dla synów rodzin szlacheckich i mieszczańskich. Ci wykształceni młodzi ludzie mieli następnie piastować wysokie stanowiska w pruskich urzędach. Patronat nad instytucją objął król Prus Fryderyk Wilhelm III. Wśród gości Pädagogium byli m.in. król Fryderyk Wilhelm IV, Chrystian VIII z Danii i Aleksander von Humboldt.
Wraz ze szkołą wybudowany został również internat. Do czasu ukończenia domu dyrektora, na piętrze mieszkał pierwszy dyrektor Pädagogium, profesor Ferdinand Hasenbalg. W 1864 roku Pädagogium zakupiło budynek i przeznaczyło go na mieszkania, akademik dla nauczycieli oraz szpital.
Kolejną ciekawostką Circus jest dom z numerem 2 . Wznisiony został w 1855 roku dla lokalnego złotnika. Od 1906 roku mieściła się w nim książęca drukarnia. Budynek z łatwością można rozpoznać po figurze Johannesa Gutenberga, znajdującej się w niszy nad wejściem. Rzeźba powstała na podstawie projettu wybitnego duńskiego rzeźbiarza, Thorvaldsena.
Charakterystyczną bryłę posiada narożny budynek znajdujący się przy Circus 1. Wzniesiony w 1859 roku miał być podarunkiem dla cesarza Niemiec – Fryderyka III i jego żony Wiktorii. Miał im służyć podczas wizyt na Rugii.
Jednym z domów przy Circus (z numerem 10) mieszka do dziś księżniczka Michaela von Putbus.

Putbus "miastem róż"
Z pewnością już w czasach Malte I w Putbus sadzone były róże. Książę bywał na wielu dworach europejskich. Zgodnie z obowiązującymi wówczas trendami sadzenia róż w ogrodach pałacowych i na dziedzińcach, chciał ten zwyczaj przenieść na własne podwórko. I choć do dnia dzisiejszego nie zachował się żaden dekret różany, nakazujący mieszkańcom sadzenia róż, to od ponad 200 lat te piękne kwiaty zdobią domy i skwery miejskie. W czasach Malte I róże były symbolem szlachetności, oznaką kultury dworskiej i dobrego gustu. Dzięki wyrazistym barwom, róże doskonale kontrastują z bielą fasad, podkreślając ich piękno.
Kolory, kształty, zapachy … obecnie w Putbus rośnie ok. 700 krzewów różanych. W głównej mierze są to róże pienne. Od połowy maja aż do końca października cieszą one oczy mieszkańców i turystów. Nad krzewami pieczę sprawuje nieoficjalne Towarzystwo Różane, składające się z ogrodników i wolontariuszy, przy wsparciu władz miasta i konserwatora zabytków.
Co roku, z okazji kolejnych urodzin Malte I, w „Białym Mieście” odbywa się święto róż. Wówczas wybierana jest róża roku. W 2025 roku została nią róża „Rostock”. Ma ona piękne, delikatnie pachnące kwiaty w barwie bursztynowo – morelowej. Jej krzewy rosną przy Rynku, przed domem pod numerem 3. Rok wcześniej królową róż została „Bonanza”. Jej piękne, żółte płatki posiadają czerwone brzegi. Można ją podziwiać przy Alleestr.11. Po raz pierwszy wyhodowano ją w 1983 roku. „Królewna Śnieżka”, „Burgund”, „Gloria Dei”, czy krwista „Ingrid Bergman” to tylko nieliczne z piękności, jakie możemy podziwiać w „Białym Mieście”.
Aby łatwiej rozpoznać poszczególne gatunki róż, od pewnego czasu umieszcza się na nich tabliczki z kodem QR. Po zeskanowaniu kodu otrzymujemy jej nazwę, skąd pochodzi i jak należy ją pielęgnować.
W 2010 roku, z okazji dwusetnej rocznicy założenia miasta, w Putbus posadzono 200 krzewów różanych.
Od 2015 roku w mieście rośnie odmiana róży o nazwie „Rosa Putbus”, delikatnie różowa, o słodkim, intensywnym zapachu.
Pielęgnacja róż jest niezwykle czasochłonna i kosztowna. W związku z tym miasto prowadzi szereg kampanii mających na celu zbiórkę pieniędzy. Każdy może zostać darczyńcą, może też dokonać „adopcji” wybranego krzewu. Wówczas na krzewie umieszczana jest tabliczka z imieniem i nazwiskiem adoptującego, datą i krótką dedykacją. Każdy, kto zdecyduje się na taki krok, otrzymuje właściwy certyfikat potwierdzający adopcję. Adoptujący nie musi (choć może) samodzielnie zajmować się swoją różą, to miasto i towarzystwo różane dbają o jej stan.
Park Zamkowy w Putbus
W „Białym Mieście” na Rugii czas płynie wolniej. Park Zamkowy jest prawdziwą oazą ciszy i spokoju. Tu mieszkańcy i turyści odnajdują wewnętrzną harmonię, równowagę, swoje hygge. W 1725 roku w miejscu dzisiejszego parku, hrabia Moritz Ulrich zu Putbus zlecił utworzenie barokowego ogrodu w stylu francuskim. Zgodnie z XVIII założeniem powstał on przed główną fasadą rezydencji Putbusów. Całe wzniesienie, na którym stoi obecnie oranżeria, obsadzone zostało winoroślą, a na jego szczycie stanął drewniany belweder, z którego roztaczał się widok na całą posiadłość. Zgodnie z życzeniem Ulricha, posadzono też ok. 60 gatunków drzew obcych.
Kiedy tytuł księcia odziedziczył wnuk Ulricha, Malte I, istniejący ogród zmienił się nie do poznania. Zlikwidowano winnicę, a francuski ogród przekształcono w angielski park krajobrazowy. Za jego twórców uważa się architektów krajobrazu: Jochena Christopha Halligera i Christiana Friedricha Halligera. Około 1825 roku powstało założenie parkowe, które możemy podziwiać do dziś.

Park zajmuje ok.75 hektarów powierzchni. Wędrówkę warto zacząć od wybiegu dla danieli i jeleni szlachetnych. Do 1833 roku na terenie wybiegu znajdowało się pastwisko dla krów. Zgodnie z życzeniem Malte I, przekształcono je park zwierzyny łownej. Otoczono go kamiennym murem, na którym zamocowano żelazną balustradę. Wzniesiono również stajnię do karmienia jeleni w zimie.
Po II wojnie światowej na terenie wybiegu znajdowały się ogrody, w których mieszkańcy „Białego Miasta” uprawiali warzywa. Jednak po latach przywrócono miejscu jego pierwotny charakter. Obecnie rezerwat zajmuję ok.7,5 hektara powierzchni. Przebywa w nim zazwyczaj ok. 40 danieli i około 15 jeleni szlachetnych. Mieszkańcy Putbus z pokolenia na pokolenie przekazują zwyczaj karmienia tych pięknych zwierząt.
Kościół Chrystusa w Parku Zamkowym
Tuż przy wybiegu dla jeleni stoi kościół. W 1840 roku miasto Putbus otrzymało status samodzielnej parafii. Biorąc pod uwagę fakt, iż początkowo w „Białym Mieście” nie było świątyni, nabożeństwa odbywały się w kaplicy zamkowej.
W 1818 roku w Parku Zamkowym wzniesiony został tzw. Kurhaus. Było to miejsce stworzone z myślą o gościach przybywających do nadmorskiego kąpieliska w Lauterbach. W 1844 roku budowlę rozebrano i jej miejsce wzniesiono dużo bardziej reprezentacyjną budowlę. Za jej wygląd odpowiadało dwóch architektów: August Stüler i Steinmeyer. Posiadała ona przestronną salę balową, pokoje do gier i cukiernię.
Początkowo miejski teatr miał być przekształcony w kościół. Wobec sprzeciwu mieszkańców, to właśnie kurhaus został przebudowany. Usunięto górne galerie, a ich okna cofnięto do wewnątrz, tworząc trójnawową bazylikę. Dawny hol wejściowy zbogacono o dwie kondygnacje wież. Kościół pałacowy został konsekrowany w Dniu Reformacji 31 października 1892 roku.
Wyposażenie kościoła obejmuje żyrandole, krzyż, ołtarz i dwie drewniane rzeźby (Jana Chrzciciela i św. Rocha), wszystkie uratowane z pożaru zamku w 1865 roku. Nad ołtarzem znajduje się tympanon wykonany z granitowych kolumn. Ołtarz przedstawiający scenę zdjęcia z krzyża, wykonał włoski malarz Daniele Crespi.
Nad wejściem do świątyni znajdują się organy. Zbudowane zostały w 1892 roku przez Grüneberga ze Szczecina. Posiadają 13 głosów, dwa manuały i pedał. Wnętrze kościoła okala czerwony pas, na którym umieszczono słowa pochodzące z Biblii. Od wejścia na lewo: „Słuchaj Słowa Bożego i chroń je. Ja i mój dom służyć będziemy Panu”. Nad ołtarzem: „Ja jestem drogą i prawdą i życiem”, oraz „Jestem z Tobą przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Słowo Pana trwa na wieki”.
W wieży kościoła znajdują się dzwony. Ufundowane przez mieszkańców Putbus rozbrzmiały po raz pierwszy 12 lipca 1893 roku.
Stajnie książęce z Parku Zamkowym
Stajnie królewskie, zwane również ujeżdżalniami, służyły jako schronienie dla koni, uprzęży i powozów, należących do rodziny książęcej i jej gości, a także jako kwatery dla stajennych. Obecny budynek wzniesiono w 1824 roku na miejscu starych stajni, wyburzonych na życzenie Malte I.
Ta neoklasyczna budowla powstała według planów berlińskiego architekta Johanna Gottfrieda Steinmeyera. Parterowy, jednoprzestrzenny budynek otrzymał 16 łukowych okien i trzy portale. Wschodni szczyt budynku ozdobiony został płaskorzeźbą przedstawiającą konia. Obecnie wnętrza stajni wykorzystywane są jako przestrzeń do organizacji koncertów muzyki klasycznej.
Pomnik Malte I
Malte I zmarł w 1854 roku. W piątą rocznicę śmierci księcia, jego żona Luise, zapragnęła uczcić pamięć zmarłego męża. Pomnik wykonał słynny berliński rzeźbiarz Johann Friedrich Drake (twórca statuy Wiktorii na Kolumnie Zwycięstwa w Berlinie). Wykonany w całości z marmuru przedstawia księcia w mundurze generała – adiutanta. Dostrzeżemy na nim odznaczenia: Order Orła Czarnego i Czerwonego, a także Order św. Jana.
Niezwykle ciekawie prezentują się cztery reliefy zdobiące cokół pomnika. Nawiązują one do najważniejszych wydarzeń z życia księcia. Na wprost widzimy relief nawiązujący do założenia w Pudbus wyższej szkoły – Padagogium. Postać w centralnej części jest symboliczna, Być może przedstawia pierwszego dyrektora szkoły lub też samego założyciela – Malte I. Na kolejnym reliefie zobaczymy księcia jadącego konno, w mundurze. Jest to nawiązanie do udziału w Bitwie Narodów pod Lipskiem.
Na tyłach cokołu znajduje się najciekawszy relief. W centralnej części zobaczymy Schinkla, który w uniesionej ręce trzyma ołówek. Jeśli się dobrze przyjrzymy, na reliefie zobaczymy zarys budowli. Jest to właśnie zamek Granitz, a dokładnie wieża, którą zaprojektował ten wielki architekt. Na lewo od Schinkla zobaczymy postać trzymającą w ręce paletę malarską. Jest to malarz, Carl Wilhelm Kolbe Młodszy. Choć nie istnieją oficjalne powiązania malarza z rodziną Putbus, można przypuszczać, iż ci dwaj panowie, Kolbe i Malte I się znali.
Trzecią postacią na reliefie jest duński rzeźbiarz, Bertel Thorvaldsen. Możemy go rozpoznać po młotku, który dzierży w ręce. Istnieją solidne dowody na to, że był on blisko Malte I. Do dnia dzisiejszego, w archiwach muzeum w Kopenhadze zachowała się dość obszerna korespondencja pomiędzy tymi dwoma panami. W jednym z listów, Malte I złożył zamówienie u rzeźbiarza na wykonanie rzeźb Bachusa i Wenus oraz grupę Amor i Psyche. Ci trzej artyści z reliefu tworzą symboliczną triadę sztuk pięknych, oznaczają jedność architektury, malarstwa i rzeźby – fundament sztuki klasycznej.
Na ostatnim zobaczymy Malte I, który podnoszony jest do godności księcia. Przed pomnikiem znajduje się niewielki okrągły plac obsadzony różami. Po środku fontanna, a wokół ławki. Jest to doskonałe miejsce, by odpocząć i wsłuchać się w szum starych drzew. Być może zdradzą nam jeszcze jakąś ciekawostkę z życia księcia?
Oranżeria
Budynek pomarańczarni widoczny jest z daleka. Stoi w miejscu, gdzie 300 lat temu Moritz Urlich wzniósł ogrodowy belweder. Wybudowana w stylu neoklasycznym w 1818 roku, jednak jej dzisiejszy wygląd to efekt przebudowy z 1854 roku, której dokonał berliński architekt Friedrich August Stüler.
Służyła pierwotnie do aklimatyzacji egzotycznych drzew, które następnie sadzone były w parku. Następnie wykorzystywano ją do przechowywania roślin doniczkowych, które były wrażliwe na mróz.

Na terenie oranżerii znajdowały się też szklarnie, cieplarnie i piwnice na wino należące do książęcych ogrodników parkowych. Przy oranżerii od strony parku, między dwoma wielkimi bukszpanami zobaczymy rzeźbę „Umierającego Gala”. To XIX – wieczna kopia jednej z najsłynniejszych rzeźb antycznego świata. Oryginał wykonany był w III wieku p.n.e. w Pergamonie (obecnie wystawiony w Muzeum Kapitolińskim w Rzymie).
Do czasu pożaru w 1865 roku rzeźba zdobiła dziedziniec pałacowy z Parku Zamkowym. Rzeźba przedstawia rannego wojownika, Gala, króry opadając z sił, opiera się ręką o tarczę. W jego prawym boku widać ranę, z której sączy się krew. Na szyi ma naszyjnik, tzw. torkwes. Obok niego na tarczy leży trąbka i pęknięty miecz.
Drzewa w Parku Zamkowym
Malte I tworząc park w stylu angielskim, kontynuował po swoim dziadku tradycję sadzenia drzew – obcych i rodzimych. Po wyjściu z kościoła, dwadzieścia metrów w prawo, znajduje się pozostałość po jednej z bram, która prowadziła na teren książęcej posiadłości.
Obecnie wejścia do parku w tym miejscu strzeże potężnych rozmiarów platan klonolistny. Mijając staw, dochodzimy do dawnej pergoli zamkowej. Z tego miejsca roztacza się widok na łabędzi staw, a także na dużą cześć parku.
Idąc w stronę dawnych stajni, mijamy po prawej piękną akację i przed nami wyrasta majestatyczny buk płaczący czerwony. Jego gałęzie malowniczo zwisają w dół, tworząc efektowną, parasolowatą, a czasem nieregularną koronę. Wygląda jak czerwona "fontanna" lub baśniowa postać.
Wędrując alejką od dawnych stajni w stronę pomnika Malte I, mijamy piękne kasztany jadalne. Najwięcej egzotycznych okazów rośnie w pobliżu oranżerii: mamutowce olbrzymie, skrzydłoorzechy kaukaskie, choiny kanadyjskie, jodły kaukaskie, daglezje, miłorzęby. Równie pięknie prezentują się gatunki rodzime: stare lipy drobnolistne, buki zwyczajne, kasztanowce. Potężne bukszpany rosnące przy oranżerii robią niesamowite wrażenie na turystach.
Niezwykły szacunek wzbudzają dwa stare dęby szypułkowe, rosnące przy jednej z głównych alei. Ich wiek szacowany jest na ponad 400 lat. Oznacza to, iż rosły tu setki lat przed narodzinami Malte I. Przez dzieci nazwane są Oma i Opa, czyli Babcia i Dziadek.
Jednak częściej spotykamy nazwę Dęby Tysiąclecia. Pierwotnie rósł tu jeszcze jeden dąb, niestety uszkodzony przez burzę w 1872 roku, musiał zostać ścięty w 1895 roku. Mają 25 i 20 metrów wysokości. Jedno z drzew jest w nieco gorszym stanie. Ma duży ubytek w pniu, jest w środku zupełnie pusty.
Zapraszamy na wycieczkę autokarową na wyspę Rugia
Wyspa Rugia to perła niemieckiego Bałtyku – pełna klifów, urokliwych miasteczek i niezwykłej przyrody. Nasza wycieczka autokarowa na Rugię to idealna propozycja dla osób, które pragną poznać najpiękniejsze zakątki północnych Niemiec w komfortowych warunkach, z polskojęzycznym przewodnikiem i wspaniale zaplanowanym programem.
Wybierając się z nami, zyskujesz nie tylko wygodny przejazd klimatyzowanym autokarem, lecz także bogaty program zwiedzania oraz opiekę doświadczonego pilota wycieczki. Podczas podróży zadbamy o Twój komfort – od porannego powitania w autokarze, przez regularne przerwy, aż po czas wolny na zdjęcia i posiłek w malowniczych miejscach.
